Podnośniki hydrauliczne
Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, należy przyjrzeć się zdjęciom. Zespół zajmujący się obróbką obrazów z Galileo odkrył świat niepodobny do innych. Jego powierzchnię pokrywa skomplikowany splot spękań, grzbietów, wstęg i plam. Spękania powstały przypuszczalnie, gdy siły pływowe tak zniekształciły lodową pokrywę, że popękała. Wszechobecne są także grzbiety. Przecinają powierzchnię parami, mając pośrodku wąską dolinę. Akceptowalne modele ich powstawania dopuszczają ewentualność wypływania wzdłuż spękań wody lub ciepłego lodu lodowcowego. Wodna lub lodowa „magma” mogła wypchnąć sztywny lód powierzchniowy do góry, wyginając go w podwójny grzbiet. Bądź na powierzchnię wypłynęła gwałtownie lodowa papka, tworząc każdy z grzbietów. Występują także wielokrotne równoległe granie, co wskazuje, że proces ich powstawania obok siebie mógł się powtarzać. Te najszersze otoczone są zazwyczaj ciemnymi, czerwonawymi pręgami o rozmytych konturach. Być może uderzenie ciepła towarzyszące powstawaniu grzbietu wytworzyło te ciemne brzegi w wyniku lodowego procesu wulkanicznego bądź sublimacji zanieczyszczonej powierzchni lodu.