Mechanizm powstawania

Jakikolwiek byłby prawdziwy mechanizm ich powstawania, obecność grzbietów wskazuje na dynamiczną historię geologiczną i występowanie ciepłych warstw podpowierzchniowych. Z tej na pozór przypadkowej plątaniny spękań i grzbietów naukowcy usiłują wywnioskować, w jaki sposób Europa była rozciągana i zniekształcana. W wyniku deformacji pływowych powstają charakterystyczne wzory i niektóre najświeższe szczeliny i grzbiety je przypominają. Lecz musiało się wydarzyć jeszcze coś innego. To dziwne, ale wygląda na to, że układ naprężeń przesuwał się z czasem po powierzchni. Rzeczywiście, istnienie takiego układu dałoby się wytłumaczyć, gdyby powierzchnia Europy obracała się szybciej niż jej wnętrze. Większość naturalnych satelitów w Układzie Słonecznym rotuje synchronicznie: hamowane przez pływowe momenty sił, w końcu obracają się raz na jeden pełny obieg po orbicie, ukazując swej macierzystej planecie tylko jedną stronę. (Dlatego właśnie z Ziemi widzimy zawsze tę samą stronę Księżyca i mówimy o jego „odwrotnej” stronie.) Lecz jeśli lodowa powłoka Europy byłaby odsprzężona mechanicznie oddzielona od swego skalnego płaszcza, powierzchnia wskutek grawitacji Jowisza obracałaby się nieco szybciej niż w tempie synchronicznym.